Czy warto zostać Instruktorem Nauki Jazdy?

Oto plusy zawodu Instruktora Nauki Jazdy:

1. KONTAKT Z LUDŹMI 

Często podkreślam, że mam szczęście do kursantów. Trafiam na fajnych ludzi. Ale zastanawiając się nad tym teraz myślę, że to niemożliwe przez prawie 7 lat trafiać na samych fajnych. Moje szczęście do kursantów polega na moim patrzeniu na nich przez różowe okulary. Mój kursant wsiadając ze mną do eLki staje się dla mnie najważniejszy i najmądrzejszy – dlatego żadne zachowanie czy słowa nie są dla mnie śmieszne i głupie. W rozmowie ze mną inni Instruktorzy byli zgodni co do ogromnej zalety i przywileju poznania różnych, ciekawych osób. Często te znajomości zostają na dłużej i przeradzają się w przyjaźnie.

2. SATYSFAKCJA

Instruktor Nauki Jazdy jest nauczycielem. Ja 14 października świętuję. Prowadzę zajęcia teoretyczne (co za problem nazwać je lekcjami) i zajęcia praktyczne (czy lekcja w-fu nie jest lekcją? jest – więc jazda samochodem też). Czym więc różni się nauczyciel od Instruktora Nauki Jazdy? Tylko tym, że owoce przekazywanej wiedzy można zbierać szybciej. Owoc mojej nauczycielskiej pracy jest wręcz namacalny – mój kursant/uczeń albo radzi sobie za kierownicą albo nie. Mogłabym godzinami słuchać opowiadań moich byłych kursantów o ich przygodach za kółkiem i o tym jak sobie w nich poradzili. Jak ogromną satysfakcję czuję jak mijam mojego byłego kursanta na drodze – wiem tylko ja.

3. WYZWANIA

Spora część Instruktorów wspominała w rozmowie ze mną na, że lubią w swojej pracy wyzwania jakim są osoby, które mają trudności z przyswojeniem sobie pewnych elementów z nauki jazdy. Wtedy można się wykazać i wymyślać ćwiczenia, które pomogą opanować problem. W tej pracy nie ma schematów. Każdy kursant jest inny, więc i sposoby na uczenie muszą być elastyczne. Jest to trudne ale właśnie ta umiejętność dobierania indywidualnie sposobów przekazania wiedzy odróżnia dobrego Instruktora od Instruktora.

4. ELASTYCZNY CZAS PRACY

A raczej względnie elastyczny czas pracy, ponieważ jest on mocno uzależniony od kursantów. Natomiast na pewno nie jest to praca od – do z szefem wiszącym nad głową.

5. NIE WIEJE NUDĄ 

Przez to, że Instruktorzy poznają i mają kontakt z wieloma interesującymi ludźmi a praca z nimi daje ogromną satysfakcję – to na pewno zawód ten nudny nie jest. Często znajomi pytają mnie – czy mi się nie nudzi ciągle jeździć tymi samymi drogami… Nigdy. Może i jeżdżę po tym samym mieście ale kursantów mam różnych! I ich poziom również jest inny. Jednego dnia mam osoby, które mają pierwszą godzinę jazdy jak i ostatnią. Jaka nuda?

Są i minusy oczywiście:

1. BRAK CHEMII 

Różnie to zjawisko Instruktorzy nazywali w rozmowie ze mną, ale ja to nazywam brakiem chemii. Chodzi o sytuację, w której pomimo szczerych chęci z obu stron nie jesteśmy w stanie się dogadać. W takiej sytuacji mądry Instruktor przekaże pałeczkę innemu Instruktorowi albo mądry kursant zmieni nauczyciela. Ja brak chemii odczułam wyraźnie w dwóch przypadkach – ewidentnie wiedziałam, że dalsze wspólne jazdy będą stratą czasu dla obu stron i oddałam kursanta w dobre ręce.

2. CIĘŻKIE WARUNKI PRACY

Kierowcy nie lubią eLek. Często Instruktorzy muszą znosić bardzo złe traktowanie pojazdów nauki jazdy. I uwierz mi – „trąbienie” na eLki jest najlżejszym przejawem frustracji i złości ze strony kierowców. Ciężkie warunki pracy mają też związek z warunkami atmosferycznymi panującymi na drodze. Śnieg, lód, deszcz, słońce, upał… Czasami jest bardzo ekstremalnie – szczególnie, że za kierownicą siedzi osoba, która dopiero się uczy…

3. BRAK RUCHU

Jest to praca siedząca. Dlatego wielu Instruktorów ma nadwagę. Dlatego też ja ćwiczę z moją ulubioną amerykanką (Mel B) i znam wielu Instruktorów, którzy szukają aktywnych sposobów spędzania wolnego czasu. Jeśli go mają oczywiście.

4. URLOP? JAKI URLOP!

No właśnie. O 26 – dniowym urlopie przysługującym w roku wiem tylko ze słyszenia. Więcej pisać nie będę na ten temat, ale jest to dość drażliwy temat w środowisku. Znam też Instruktorów, którzy biorą wolne przekazując kursantów innemu Instruktorowi. Mi to jakoś nie wychodzi.

5. ZAROBKI

Dlaczego umieściłam ten temat na końcu? Jest to przecież dość kluczowa kwestia dla każdego ale pisałam już we wstępie – jeśli ktoś chce zostać Instruktorem Nauki Jazdy i liczyć na dobrą wypłatę to się po prostu przeliczy. Na ten zawód należy patrzeć bardziej przez pryzmat misji.

Write a Reply or Comment

Your email address will not be published.